KORRES Raspberry Antioxidant Liquid Lipstick
Dziś kilka słów o płynnej pomadce do ust firmy KORRES.
Przyznam szczerze, że po raz pierwszy stykam się z tą marką i jestem nią
pozytywnie zaskoczona. Oficjalna strona firmy prowadzona jest w języku
angielskim, dla zainteresowanych zamieszczam link korres.com, pod którym możecie co
nieco poczytać na jej temat.
W moje ręce trafiła malinowa pomadka zamknięta w wygodnym
opakowaniu z pędzelkiem. Pomadka stworzona jest na bazie wody i zawiera
ekstrakty z malin i granatu, które są niezwykle bogate w przeciwutleniacze,
dzięki czemu kosmetyk chroni wargi przed uszkodzeniami spowodowanymi
działalnością wolnych rodników. Skład dodatkowo wzbogacono w olej palmowy z
Acai, który nawilża i wygładza wargi.
Tubka mieści 3,5 ml, kosmetyku o intensywnym malinowym
odcieniu (nr 28). Konsystencja błyszczyka jest lekka, kremowa. Dobrze się go
nakłada i wystarczy niewielka ilość na dokładne pokrycie ust. Pomadka nadaje
soczysty, intensywny kolor, co nie do końca udało mi się odzwierciedlić na
zdjęciu oraz zapewnia połysk typowy dla błyszczyków.
Podczas stosowania wyczuwalny jest delikatny, przyjemny
zapach, który ciężko do czegoś porównać. Natomiast jeśli chodzi o samo
działanie to obietnice producenta odnośnie nawilżenia ust nie okazały się
przesadzone. Po zastosowaniu tego kosmetyku, wargi są miękkie i nawilżone. Po
aplikacji, przez ponad 2 godziny możemy się cieszyć kolorem, pod warunkiem, że
w tym czasie nie będziemy nic jeść ani pić… Przy zetknięciu ze sztućcami lub
kieliszkiem pozostawia paskudne, tłuste plamy, nawet jeśli staramy się zminimalizować
ten efekt.
Produkt niestety ma jeszcze 2 wady. Po pierwsze jest dość trudno
dostępny w Polsce. Możecie się w niego zaopatrzyć na allegro oraz na stronie strawberrynet.com. Niektóre
produkty KORRES dostępne są również w drogeriach Sephora. Drugą, dość poważną
wadą tego kosmetyku jest jego cena. Na ‘truskawce’ kosztuje on ‘jedyne’ 57 zł z
przesyłką.
Jeśli ktoś może sobie pozwolić na takie szaleństwo, to
myślę, że warto wypróbować, jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest w
stanie zapłacić taką cenę za niecałe 4 ml mazidła do ust :)
Kosmetyk dostałam do przetestowania w ramach akcji HexxBOX
organizowanej przez 1001pasji,
ale fakt ten nie miał wpływu na moją recenzję.