Pewnie jak większość z Was, nie wierzę w wyszczuplające działanie kremów. Mimo to używam je dość regularnie, ponieważ ujędrniają skórę i są dobrym uzupełnieniem diety oraz ćwiczeń. Jakiś czas temu w moje ręce wpadł krem-żel Tołpa. Ciekawe jesteście jak się spisał? Zapraszam do lektury.
Kosmetyk mieści się w tubie o pojemności 250 ml. Opakowanie ma zamknięcie typu klik. Zrobione jest z przeźroczystego plastiku, co bardzo mi się podoba, ponieważ na bieżąco mogę kontrolować ile zostało żelu w środku.
Producent pisze, że to krem-żel, jednak wg mnie nie ma nic z kremu. Jest to żel, ewentualnie serum. Dobrze się wchłania, ale gdy nałożymy grubszą warstwę można wykonać dłuższy masaż. Zapach jest miły dla nosa, jednak ciężko go do czegoś porównać. Ogólnie aplikacja jest przyjemna i bezproblemowa a sam kosmetyk dosyć wydajny.
Działanie
Przy regularnym działaniu dobrze napina i ujędrnia skórę. W połączeniu z dietą i ćwiczeniami minimalnie redukuje cellulit. Generalnie jestem zadowolona, ponieważ nie oczekiwałam od niego efektu odchudzającego :). Niedrogi i łatwo dostępny, warto spróbować.
Cena 24,70 zł / 200 ml