Lato w pełni, także zużycie produktów antycellulitowych u mnie znacznie wzrosło ;). Chciałabym napisać Wam kilka słów o produkcie Pharmaceris, którym byłam oczarowana dopóki nie sprawdziłam jego ceny, ale po kolei…
Kosmetyk mieści się w klasycznej, wygodnej tubie, która niestety nie ma nadrukowanego składu. Karton wyrzuciłam i na chwilę obecną nie posiadam informacji na temat składników zawartych w serum. Krem-żel jest zielony i ma przyjemny orzeźwiający zapach. Jego konsystencja jest gęsta, żelowa, aksamitna. Świetnie się rozprowadza i wchłania bez problemu.
Co do działania powiem, że jestem mile zaskoczona. Przy regularnym stosowaniu fajnie napina skórę i ją ujędrnia. Myślę, że redukcja cellulitu będzie widoczna przy dłuższym użytkowaniu. Niestety ja nie planuję zakupu kolejnego opakowania, ponieważ w tubie mieści się 150 ml, które przy smarowaniu 2 razy dziennie zużywam w 2 tygodnie. Cena tego przyjemniaczka to ok. 50 zł, dla mnie stanowczo za wysoka, zwłaszcza przy tej wydajności.
Podsumowując: efekt stosowania jest widoczny, ale nie jest tak spektakularny, aby warto było wydawać 100 zł na miesięczną kurację.
***
Na koniec pochwalę się Wam, że dzisiaj zdobyłam tytuł magistra. Obrona poszła gładko, zakończona samymi piątkami, niestety problemy osobiste trochę przyćmiły radość z tej chwili i dzisiaj nie potrafię się z tego cieszyć. Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy, a razem z tą chwilą przyjdzie satysfakcja. W końcu 5 lat studiów to ciężka praca.