poniedziałek, 1 września 2014

Jak wkurzyć Milenę – czyli brzoskwiniowy lakier miss sporty


Od jakiegoś czasu szukałam lakieru do paznokci w brzoskwiniowym kolorze. W Rossmannie wpadł mi w oko kosmetyk miss sporty z serii Clubbing Colours. Wybrałam odcień o numerze 452. Jak widać po tytule jestem z niego bardzo niezadowolona. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na listę jego wad.


Wady:

- niewygodny, za szeroki pędzelek
- brak krycia, potrzebne są minimum 2 warstwy
- pędzelek nakłada strasznie grube warstwy, które długo wysychają i brzydko wyglądają
- smuży, zostawia, mazy i prześwity
- trzeba się bardzo namęczyć przy aplikacji, a efekt i tak jest kiepski


brzoskwiniowy lakier do paznokci
Niestety nie udało mi się uchwycić tego efektu na zdjęciach. Coś niecoś widać na pierwszym paznokciu, ale wierzcie mi, że na żywo wygląda to o wiele gorzej.

Generalnie lakier tworzy grubą skorupę, na której widać masę niedociągnięć. Wygląda to tragicznie. Koszt lakieru to ok. 6-7 zł. Trzyma się ok. 3-4 dni, co niestety nie poprawia mojej opinii o nim. Jestem mega rozczarowana i nie wiem czy zdecyduję się jeszcze na kupno jakiegokolwiek lakieru tej firmy. 



Jakie są Wasze doświadczenia z lakierami miss sporty?