Nawilżający kremowy mus Lirene polecany jest do skóry suchej lub normalnej. Ja mam tłustą, ale mimo to zdecydowałam się na niego przez jego konsystencję musu. Pomyślałam sobie, że będzie lekki i nada się na dzień. Zazwyczaj używam kremów matujących pod makijaż niestety lubią one wysuszać cerę, dlatego od czasu do czasu muszę z nich zrezygnować. Ciekawe jesteście jak się u mnie spisał?
Konsystencja kremu jest lekka, błyskawicznie się wchłania. Do posmarowania twarzy wystarcza niewielka ilość, przez co kosmetyk jest niezwykle wydajny. Nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, można go stosować pod makijaż. Przy cerze tłustej po ok. tygodniu stosowania może powodować nasilone przetłuszczanie cery. Po jego zastosowaniu buzia jest miękka i gładka. Krem daje uczucie delikatnego nawilżenia, dobrze się sprawdzi przy cerze normalnej, natomiast przy suchej może za słabo działać. Kosmetyk ma fenomenalny, słodki, ale delikatny zapach!
Podsumowując: jest to fajny kremik za niską cenę. Dobry dla osób niewymagających od niego dogłębnego nawilżenia. Sprawdzi się przy skórze tłustej stosowany na przemian z kremem matującym oraz do cery normalnej i mieszanej. U sucharków na pewno się nie sprawdzi.
Cena ok. 19 zł / 50 ml