Odkąd założyłam bloga i zaczęłam przeglądać Wasze posty na temat pielęgnacji włosów zaczęłam bardziej dbać o moje kosmyki. Nie mogę się nazwać włosomaniaczką, ale przykładam większą uwagę do świadomej pielęgnacji czupryny. Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat drożdżowej maski BingoSpa i postanowiłam ją przetestować na własnej skórze. Powiem szczerze, że byłam sceptycznie do niej nastawiona, ponieważ część hitów blogosfery kompletnie się u mnie nie sprawdziło. Z tym produktem było zupełnie inaczej.
Informacje ze strony producenta
Maska do włosów BingoSpa z ekstraktem z drożdży piwnych zawierającym substancje aktywne: witaminy (głównie z grupy B), proteiny, peptydy i wolne aminokwasy, oligoelementy, enzymy i taniny. Obecność polarnych aminokwasów takich jak kwas glutaminowy i lizyna sprawiają, że drożdże posiadają doskonałą zdolność odbudowy struktury włosa.
Kompleks witamin grupy B poprawia metabolizm i uczestniczy w mechanizmie oddychania komórkowego. W ramach tego kompleksu, na szczególna uwagę zasługuje pirydoksyna (B6), witamina o udowodnionym działaniu przeciwłojotokowym, przywracającą prawidłowe funkcjonowanie gruczołów łojowych skóry.
Sposób użycia: maskę BingoSpa równomiernie rozprowadzić na umytych, wilgotnych włosach i skórze głowy. Dokładnie spłukać po ok. 5 min.
Kosmetyk znajduje się dużym słoju o pojemności 500 ml, za który zapłacimy 12,50 zł. Opakowanie jest ładne i wygodne w użytkowaniu. Zawartość oprócz nakrętki zabezpieczona jest dodatkowo plastikowym wieczkiem. Produkt ma gęstą, kremową konsystencję. Nie spływa z włosów i ma przyjemny zapach. Poza tym jego wydajność w stosunku do ceny jest bardzo korzystna.
Przechodząc do sedna, czyli do działania muszę powiedzieć, że jestem oczarowana tą maską. Moje włosy przetłuszczają się w błyskawicznym tempie, dlatego w ogóle nie stosuję masek i odżywek na skalp, żeby dodatkowo nie obciążać włosów. Przy tej masce postanowiłam spróbować i przy nałożeniu niewielkiej ilości nie spowodowała ona przyspieszonego przetłuszczania czupryny. Włosy po jej użyciu są miękkie, gładkie i delikatne. Dobrze się rozczesują, ładnie układają, są sypkie i błyszczące. Jeśli ktoś jeszcze nie miał, to myślę że warto spróbować.
Skład |
Znacie tą maskę? Lubicie kosmetyki BingoSpa?