Krem do rąk to absolutny must have zwłaszcza na jesień i zimę, gdy dłonie są szczególnie narażone na przesuszenie. Jednak kupić dobry krem do rąk nie jest wcale łatwo, mimo, że w drogeriach aż uginają się półki od ich nadmiaru. Dzisiaj prezentuję krem marki Essence w uroczym opakowaniu. Czy oprócz niego ma jeszcze jakieś zalety? Zaraz się przekonacie.
Opakowanie posiada różową szatę graficzną, która przyciąga wzrok. Tuba zaopatrzona jest w zamknięcie typu klik i zawiera 100 ml specyfiku. Krem ma zapach wiśniowo-kokosowy. Nuta zapachowa jest bardzo słodka, mocno wyczuwalna na dłoniach, myślę, że dla wielu osób może być drażniąca lub zbyt nachalna.
Konsystencja jest gęsta, krem długo się wchłania i pozostawia wyczuwalną warstwę. Mam wrażenie, że mimo to wcale dobrze nie nawilża dłoni (a na pewno nie 24 h). Efekt jaki daje jest krótkotrwały, a po dłuższym stosowaniu mam wrażenie, że dłonie stają się szorstkie. Ze względu na tłustość, nie nadaje się do stosowania na dzień. Jak dla mnie to typowy przeciętniak w ładnym opakowaniu.
Znacie? Też Was skusiło ładne opakowanie?