Pewnie większość z Was słyszała o magicznych ściereczkach GLOV, które dzięki technologii specjalnych mikrowłókien usuwają make up przy użyciu samej wody. Odkąd je zobaczyłam, byłam strasznie ciekawa czy to na prawdę działa. Na Meet Beauty dostałam Quick Treat na palec, dzięki czemu mogłam przetestować GLOV na własnej skórze.
Producent pisze, że gadżet jest szczególnie przydatny przy usuwaniu rozmazanego makijażu oka oraz drobnych poprawek w ciągu dnia. Powinien też dobrze sprawdzić się przy wyjazdach, gdy chcemy ograniczyć ilość zabieranych kosmetyków do minimum.
Jak się u mnie sprawdził?
Ściereczki użyłam też do zmycia pudru i podkładu z twarzy. Na pewno nie jest to wygodne, ale mój GLOV nie jest przeznaczony do dużych powierzchni, więc nie ma się, co dziwić. Podkład fajnie zszedł i skóra wydawała się czysta, jednakże z ciekawości przemyłam ją także micelem i... niestety płatek kosmetyczny był brudny, więc jednak oczyszczanie z GLOV nie było dokładne.
Ta miniaturowa rękawiczka nie sprawdziła się u mnie najlepiej, jednakże trochę czuję pokusę kupna większej wersji. Nie jestem pewna czy się na nią zdecyduję, bo jednak czuję, że mogłabym się rozczarować.
Jakie są Wasze doświadczenia z tego typu produktami?